Kościół w Gaszynie

Kościół w Gaszynie zaliczany jest do grupy drewnianych kościołów wieluńskich z XVI wieku.
Do dnia dzisiejszego jego jedynym budulcem jest drewno modrzewiowe. Niemożliwe jest
wskazanie inicjatora budowy, oprócz tego, że pochodził z rodu Gaszyńskich - Wierzchleyskich. Do chwili obecnej zachowała sie archaiczna forma kościoła: prostokątna nawa, i węższe i krótsze od niej prezbiterium zamknięte ścianą prostą. Nawę i prezbiterium pokryto jednym wspólnym dachem o jednej kalenicy. Czytaj dalej...

Prośba o pomoc!!!

W roku 2009 Parafia Najśw. Imienia Maryi rozpoczęła gruntowną renowację zabytkowego kościoła z XVI wieku. Do obecnej chwili dokonano oczyszczenia, odgrzybienia i impregnacji gontu oraz elewacji zewnętrznej świątyni. Również odwilgocono fundamenty, założono opaskę przeciwwilgociową, wymieniono podwaliny pod wierzą i zakrystią. Podczas pierwszego etapu prac zauważono, że dzwonnica jest w opłakanym stanie, dlatego też jej dolna część została już naprawiona i zabezpieczona. Niestety nie jest to koniec prac. Czytaj dalej...

I Mistrzostwa Regionu Wieluńskiego NORDIC WALKING, II Majówka Gaszyńska

 

 

Galeria - II Majówka Gaszyńska

Galeria - I Mistrzostwa Regionu Wieluńskiego NORDIC WALKING

Zapraszam do zapoznania się z wynikami zawodów:

Wyniki - Open

Wyniki - Kategorie

Druga Majówka Gaszyńska przeszła już do historii. Wpisała się w nią w sposób szczególny, bo 2 maja podczas jej trwania rozegrane zostały I Mistrzostwa Regionu Wieluńskiego w Nordic Walking. Amatorów chodzenia z kijkami, którzy stawili się na starcie w parafii pw. Najświętszego Imienia Maryi w Gaszynie  było prawie 70. Z numerem jeden wystartował pomysłodawca imprezy i jej organizator ksiądz proboszcz Jacek Michalewski.

Choć z rana nad Gaszynem przetaczały się ciężkie chmury i padał deszcz, punktualnie o 14, kiedy „truchtacze" ruszali na trasę, świeciło już bystre słońce. Trasa zawodów liczyła 8 kilometrów i biegła polnymi ścieżkami Gaszyna, nie omijając urokliwego lasku. Nordikowcy mimo uciążliwego błota, radzili sobie świetnie. Pierwsi dotarli na metę po niespełna godzinie. Ostatnim zajęło to nieco więcej czasu, ale, co warto podkreślić, wszyscy ukończyli zawody. Wszyscy też zasłużyli na medale. Sporo pracy mieli więc zawieszający je zawodnikom Przewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Owczarek, Wicestarosta Wieluński Janusz Antczak i Przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Radowski. Do rąk najlepszych trafiły pamiątkowe puchary i nagrody.

Zawody rozgrywane były w kilku kategoriach. Wśród kobiet do 20 roku życia najlepsza była Malwina Kowalczyk (Aktywni Gaszyn), w kolejnych kategoriach wiekowych triumfowały Agnieszka Chudy (Maratonypolskie team), Irena Pakosz (MLUKS Technik Komorno), Bożena Pogrzeba (Grupa NW Suchy Bór) i Danuta Lęcińska (KKTA Blachownia).

Wśród mężczyzn do 20 roku życia zwyciężył Marek Dors (MLKS Run Podkowa Janów). W
starszych grupach najlepsi byli: Piotr Cichoń (NW Suchy Bór), Jarosław Hornik (Truchtacz Mysłowice), Krzysztof Parkitny (KKTA Blachownia), Piotr Pakosz (MLUKS Technik Komorno).

Po zawodach przyszedł cza na wypoczynek przy muzyce. Najpierw na scenie ustawionej przy zabytkowym drewnianym kościele zaprezentowały się dzieci z miejscowe szkoły. Po nich wystąpiła Weronika Leśnik, zdobywczyni Grand Prix Młodych Talentów na Festiwalu w Opolu. Zaśpiewała m.in. utwory Maryli Rodowicz Anny Jantar i Edyty Górniak. Wspomogła ją siostra Magda.

Duży aplauz wzbudził też pokaz tańca szkoły Lilla House. Popisy młodych hip-hopowców i pary tańca towarzyskiego zgromadziły sporą publiczność. Na oklaski zasłużył także Jakub Janik naśladujący Michaela Jacksona. Swoich sił w tańcu mogły też spróbować dzieci. Spora gromadka całkiem nieźle poradziła sobie z podstawowymi krokami  hip-hopu.

Na Gaszyńskiej scenie zaprezentował się także zespół Tadeusza Nic Nie Rusza. Mocne głosy wokalistek i żywiołowe wykonania znanych przebojów niosły się tego wieczoru daleko po Gaszynie.

Dodatkowych atrakcji na Majówce Gaszyńskiej dostarczyli motocykliści. Dzieci dosiadając ich maszyn miały sporo frajdy. Nie zabrakło też strawy dla ciała. Mieszkanki zadbały o to, by nikomu nie zabrakło ciasta a dzielni strażacy dyżurowali przy grillu.

Majówkę zakończyła zabawa taneczna. Dyskoteka trwała prawie do północy, bo jak mawiał poeta „miło szaleć, kiedy czas po temu", a długi majowy weekend sprzyjał zabawie w gościnnym Gaszynie. Miejmy nadzieję, że także za rok pomaszerujemy tam na majówkę!

Magdalena Kopańska

 

O zawodach można także przeczytać na stronie www.maratonypolskie.pl